Problem dla samorządów: Co zrobić z własnymi śmieciami?
Wiadomość z jednej strony dobra, z drugiej nie dla wszystkich. W końcu zamykane będą wysypiska śmieci, które w większości w Polsce nie spełniają wymagań ekologicznych obowiązujących w krajach Unii Europejskiej. Nie oznacza to jednak, że nagle Polacy przestali (przestaną) produkować śmieci. Po prostu w miejsce wysypisk mają powstać nowoczesne zakłady gospodarki odpadami np. sortownie, spalarnie, czy zakłady recyklingu. Niestety, większość jest dopiero na etapie projektowania i mają szansę zacząć działać dopiero za kilka lat. Według danych Ministerstwa Ochrony Środowiska aż 15proc. odpadów komunalnych dzisiaj trafia na wysypiska, które nie spełniają żadnych ekologicznych norm. Zamkniętych ma zostać kilkaset wysypisk.
W praktyce zatem, Polacy dalej będą (po 2010) korzystać ze składowisk odpadów, tyle że jeszcze tych nieprzepełnionych i dalszych. Spółdzielnie mieszkaniowe z pewnością podniosą koszty wywozu, ponieważ będą jeździć trzy razy dalej je wysypywać. ucierpią polskie drogi, chyba, że zmieni się mentalność i śmieci będzie mniej ponieważ Polacy np. zaczną je w końcu segregować i oddawać do recyklingu...
Według danych Ministerstwa Ochrony Środowiska aż 15proc. odpadów komunalnych dzisiaj trafia na wysypiska, które nie spełniają żadnych ekologicznych norm. Na pocieszenie (sic!) pokazuję te zdjęcia - zrobione na Karaibach - na należącej do Unii Europejskiej wyspie Gwadelupa.
Problem śmieci stanowi ogromne wyzwanie dla władz wyspy, ponieważ nadmierny konsumpcjonizm nie poszedł w parze z rozbudową sprawnego systemu gospodarki odpadami. Dlatego też stare samochody są zostawiane w ogródkach albo po prostu na ulicy, w środku miasta śmietniki nieopróżniane leżą po kilka tygodni, a obok skarbów natury typu wulkan czy skały nadmorskie palą się wysypiska sprzętu elektronicznego. tylko, że Gwadelupa to Trzeci Świat (na peryferiach Unii Europejskiej) a przecież Polska w Trzecim Świecie nie leży ...
Źródło informacji: DZIENNIK Gazeta Prawna 2-4 października 2009
Opracowanie i zdjęcia: Katarzyna Dulko
Więcej na temat gospodarki odpadami:
Gospodarka odpadami w przedsiębiorstwie
Segregacja odpadów w bloku mieszkalnym
Europejski poziom w wytwarzaniu śmieci
Odpady komunalne - przykładowy system segregacji


Komentarze Czytelników:
Data dodania: 2010-01-15 11:51:43 kd
koszty zbiórki są takie drogie, ponieważ do recyklera przewozi się nie tworzywa tylko często powietrze, czyli np. niezgniecione butelki - żeby temu zapobiec należałoby naród nauczyć zgniatania i rozdać np. ekologiczne gadżety czyli ZGNIATARKI ...
Data dodania: 2010-01-15 11:39:59 magda kośnicka
to prawda, dlatego po każdej imprezie plenerowej zbieracze uliczni najczęściej zbierają tylko puszki ... dla porównania koszty pozyskania surowca wtórnego z selektywnej zbiórki podane w DZIENNIKU z 13 stycznia:
- tworzywa sztuczne, folie itp. - min. 1,4 tys PLN
- makulatura - min 400 PLN
- szkła - min 300 PLN
czyli tworzyw bardzo wysoki, ale równocześnie nie ma potem takiej ceny na rynku, żeby na tych tworzywach dorobić ..
POWODUJE to nieopłacalność ..
Data dodania: 2010-01-15 11:33:07 kd
Problem z selektywną zbiórką polega na tym, ze nie opłacalne są bardzo lekkie odpady, czyli tworzywa sztuczne - których jest w końcu najwięcej. Automatycznie, najlepeij zarabia się i opłaca się selektywnie zbierać metale, aluminium, złom.