PO CO NAM BAWEŁNA?
Większość z naszych ubrań, a nawet banknoty, są produkowane z bawełny. Bawełna otacza nas wszędzie masowo, cieszymy się, gdy nasze ubrania są 100% cotton, zakładając, że to oznacza, iż są zdrowsze, lżejsze, łatwiejsze w utrzymaniu, milsze w dotyku. Tymczasem rynek globalny bawełny nie pozostawia złudzeń, jest pełen nie tylko toksykaliów zatruwających środowisko naturalne ale i wyzysku, który niszczy lokalne społeczności rolników i robotników.
A zaczęło się od innowacji
Wiele tysięcy lat temu bawełnę znały ludy zamieszkujące dzisiejszy Meksyk, Indie i Pakistan. Znali ją także Europejczycy np. starożytni Grecy i Rzymianie, ale jakoś woleli jedwab i len. Prawdziwa kariera bawełny nastąpiła dopiero w okresie Rewolucji Przemysłowej w XVIII wieku w wielkiej Brytanii, kiedy sprowadzano ją masowo z Indii celem zaspokojenia rosnących potrzeb tekstylnych ówczesnej cywilizacji zachodniej. Indyjska bawełna szybko przestała wystarczać, trzeba było szukać surowca i taniej siły roboczej w nowej Ameryce, gdzie na Południu obecnych Stanów Zjednoczonych skutecznie utrzymywał system niewolniczy. Chwilowe przerzucenie się w czasie Wojny Secesyjnej z USA do Egiptu tylko zrobiły nadzieje temu afrykańskiemu krajowi na rozwój gospodarczy, ostatecznie prowadząc do bankructwa kiedy wszyscy z powrotem wrócili na amerykańskie plantacje.
Bawełna elementem komunistycznego reżimu
Bawełna była oczkiem w głowie także władz radzieckich, które w I poł. XX wieku postanowiły uprawiać ją na masową skalę na terenie ówczesnych republik: Turkmenistanu, Uzbekistanu i i Kazachstanu. "Białe złoto" miało stać się bogactwem tego zapóźnionego i deficytowego regionu, i pewnie na jakiś czas tym było. Do dzisiaj Uzbekistan jest w czołówce eksporterów tego surowca, ale o żadnym bogactwie i filarze gospodarczym nie ma mowy. Nie mówiąc już o tym, że największe naturalne bogactwo - Morze Aralskie - dzięki tej branży gospodarczej prawie kompletnie wyschło.
"(...)Cały system uzbekistańskiego rolnictwa opiera się na wyzysku biedoty i feudalnych stosunkach. Zarówno tam, jak i w sąsiednim Tadżykistanie i Turkmenii niewielka kasta wysokich funkcjonariuszy zgarnia miliony, uzyskane ze sprzedaży „białego złota". Oni też utrzymują masy farmerów w poddańczej zależności. Producenci bawełny dostają nie więcej niż 10 do 15 proc. zysków ze sprzedaży. Korzyści czerpią przede wszystkim przedstawiciele rządzącej elity i ich sojusznicy, prawdopodobnie też i bossowie kryminalnego świata Taszkientu. Zyski realizują głównie poprzez firmy, zarejestrowane w rajach podatkowych. Farmerzy chętnie przerzuciliby się na inne rodzaje upraw, jednak państwo pilnuje, żeby nikomu nic się nie "pomyliło". Zdarzało się już, że prace polowe były prowadzone pod kontrolą siłowych struktur - milicji i miejscowych władz. Poszczególne gospodarstwa razem z nasionami dostały inspektorów, którzy mieli czuwać nad tym, żeby siew szedł zgodnie z „agrotechnicznymi zasadami". Masowy wywóz uczniów na pola był wymysłem sowieckim, ale w niepodległym Uzbekistanie stał się podstawą przemysłu bawełnianego. Nikt tu nie zamierza rezygnować z pracy dzieci, bo to najtańsza siła robocza. Park maszynowy, który pozostał po Związku Radzieckim kompletnie się już rozsypał, a na nowy sprzęt farmerzy nie mają pieniędzy. Mechanizacja rolnictwa praktycznie nie istnieje, ponad 90% bawełny zbiera się dziś ręcznie. Dzieci do zbiorów ściąga się również ze względu na brak dorosłej siły roboczej.(...)" (Polityka.pl)
Amerykański przemysł zchemizowanych bogaczy
Dzisiaj najwięcej, poza Chinami, które zaopatrują głównie rynek wewnętrzny, bawełny eksportują Stany Zjednoczone. Genetycznie zmodyfikowana bawełna (bt), dotowana przez państwo, jest bardzo konkurencyjna. Równocześnie zabójcza dla środowiska i portfeli rolników z krajów rozwijających się.
Bardzo wiele na temat bawełny i zagrożeń płynących z jej konwencjonalnej masowej globalnej uprawy można dowiedzieć się z filmu: "Świat według Monsanto", albo na stronach organizacji pozarządowych.
Konsumenckie rozwiązanie: to kupować mniej, nie tylko bawełny, ale wszystkich ubrań!
Artykuł w POLITYCE o pracy dzieci na polach bawełny w Uzbekistanie. Maj 2009.
Kompletnie nieekologiczna historia konwencjonalnej bawełny
Pewnie gdyby Cię zapytano, która cześć twojej garderoby wydaje Ci się najbardziej ekologiczna, powiesz, że biały podkoszulek. Bawełniany. Wydaje się taki naturalny, tradycyjny, prosty, skromny... Nie ma nic bardziej błędnego. Przydałoby się nam w końcu zrozumieć, na czym polega rzeczywiście odpowiedzialna konsumpcja. Na tym, by tego podkoszulka nigdy nie kupić.
Zobacz także:
Skomentuj ten artykuł:
Wszystkie kategorie:
Artykuły z tej kategorii:
- Czy ubrania mogą być FAIR?
- Rozkręć komputer i wygraj elektronarzędzia
- Rekordowa Godzina dla Ziemi WWF
- W Polsce recykling coraz bardziej się opłaca
- Krakowska IKEA ma w temacie zrównoważonego rozwoju wiele do powiedzenia
- Polska wcale nie chce oszczędzać energii
- Energia w domu i w biurze
- Dom bez żarówki - ekologia czy maniera?
- LEDowy system oświetlenia ogrodowego na fali eko-trendu
- Budownictwo ekologiczne w służbie światu
Gry Mojego Ogrodnika
Puzzle
Prosta gra w układanie puzzli o tematyce ogrodniczej, ekologicznej i turystycznej. Czysta przyjemność :-)
Pamięć Ogrodnika
Gra Pamięć Ogrodnika polega na szybkim kojarzeniu różnych ogrodowych elementów w pary.
Co to za roślina?
Spróbuj zgadnąć, jaka roślina kryje się za zdjęciem, widząc jeden jego fragment.
Segreguj odpady
Potrafisz segregować odpady ? :-) Sprawdź czy dobrze to robisz dzięki małemu testowi ...


Komentarze Czytelników:
Data dodania: 2012-03-26 07:37:16 halo
Artykuł składa się głównie z powtarzanych za innymi frazesów. Jest bezwartościowy.
Data dodania: 2011-10-26 18:05:37 mao
Z filozofii chinskiego komunizmu wynika, cos co wplynelo na brak zainteresowania chinczykow ekologia: MAO Zedong uwazal przeciez, ze to czlowiek ma sobie podporzadkowac przyrode, a nie odwrotnie. Tymczasem juz w 2010 roku okazalo ie, ze to wlasnie Chinczycy sa liderami w produkcji technologii energetyki odnawialnej. Chiny pokonaly tu USA, Niemcy i Hiszpanie.
Data dodania: 2011-10-25 15:08:01 dulkomaniak
Tutaj przykład powagi tematu w związku z bawełną z Uzbekistanu i systemowego wykorzystywania pracy dzieci przy plantacjach bawełny w tym kraju: jak producent jeansów LEVI'S deklaruje włączenie się w rozwiązywanie tego problemu:
http://www.levistrauss.com/sustainability/product/cottonraw-materials oraz wewnętrzny dokument nt. polityki wobec bawełny Uzbeckiej:
"We’ve also teamed up with other stakeholders to take a stand on how cotton is grown in Uzbekistan. We don’t buy cotton directly and do not allow our suppliers to buy Uzbek cotton because of forced child labor practices."