W przypadku konsumentów mamy do czynienia z reguły z dwoma typami osób, jeżeli chcemy je określić pod względem stosunku do produktów ekologicznych:
* dla pierwszych - pozytywnie nastawionych -zielony oznacza lepszy
** dla drugich - negatywnie nastawionych - zielony oznacza spadek na jakości.
green = better
Dla pierwszej grupy konsumentów zielona metka oznacza lepszy jakościowo produkt, sam w sobie. Polskie firmy coraz częściej dostrzegają takie postawy u konsumentów i stosują zasady ekomarketingu (istnieje oczywiście ryzyko tzw. greenwashingu, kiedy przedstawiana zielona reklama produktu nie reprezentuje wartości merytorycznych środowiskowych). takie osoby kupują zielone produkty wierząc, że są one zdrowsze, bardziej wydajne, etyczne (wyprodukowane w godziwych warunkach) oraz przede wszystkim przyjazne dla środowiska.
green = worse
Dla drugich klientów / konsumentów ekologiczna metka oznacza coś zupełnie przeciwnego - pogorszenie jakości: gorszy szary papier w drukarkach, nieprzyjemne w dotyku tkaniny, nietrwałe jedzenie ... Te osoby nie lubią się poświęcać dla spraw indywidualnie niemiarodajnych (jak na przykład jakość życia pracowników na plantacji kawy) więc nie kupują ekologicznych produktów. Będą to najczęstsi malkontenci i przeciwnicy produktów ekologicznych czy fairtrade, także osoby, które mają najmniejsza wiedzę w tym temacie. Jezeli już zakupią produkt o znamionach eko będzie to powodowane głównie niższa ceną (np. papieru z makulatury).
Magdalena Kalinowska o klientach sklepy ekologicznego Ekomaluch.pl:
Obecni klienci eko odzieży to świadome osoby, które znają zagrożenia dla środowiska i zdrowia związane z uprawą tradycyjnej bawełny. Jest też grupa mam, która wybiera te ubranka ze względu na alergię swoich dzieci. Kolejna grupa to osoby, które po prostu cenią jakość, miękkość oraz zapach tkaniny. Jeżeli planuję kupić dla mojego dziecka dobrej jakości bluzę, to dlaczego w podobnej cenie nie sprawić mu ubranka, które będzie dla niego zdrowe i bezpieczne? W większości przypadków ubranka organiczne starczają na dłużej, gdyż są nieco szersze na wysokości pupy dziecka. Taka forma ubranka pozwala na wygodne noszenie przez dziecko pieluszek wielorazowych. Można zatem powiedzieć, że ubranie rośnie wraz z dzieckiem. Bawełna organiczna jest również bardziej trwałą tkaniną – brak farbowania oraz pestycydów pokazuje prawdziwą trwałość włókna.
Dagmara Orkusz o klientach internetowego sklepu ekologicznego
Nasi klienci należą do kilku bardzo odmiennych grup: Po pierwsze: młodzi rodzice. Niby wszyscy wiemy, jak się należy prawidłowo odżywiać, uczymy się o tym w szkole, ale w pogoni życia zapominamy o tych zasadach sięgając po produkty wysoce przetworzone, do szybkiej konsumpcji. Jednak w większości przypadków przypominamy sobie o zasadach prawidłowej diety, gdy mamy zostać lub zostajemy rodzicami. Dla wielu młodych rodziców zakupy w naszym sklepie to często pierwszy kontakt z ekologiczną żywnością. Wodzeni tą samą pobudka, co ja pięć lat temu, chcą dać swoim maluszkom to co najlepsze i tak trafiają do nas. Na ogół niewiele wiedzą o rolnictwie ekologicznym, ale są chłonni wiedzy i oczytani jeśli chodzi o żywienie niemowląt. Często poszukują konkretnych produktów, podążając za informacjami z czasopism. Niektórzy wracają do wcześniejszych nawyków żywieniowych, gdy pociecha wyjdzie z wieku niemowlęcego, inni, tak jak my, pozostają już wierni ekożywności.
Opracowanie: Katarzyna Dulko


Komentarze Czytelników:
Data dodania: 2010-03-21 15:10:59 dulkomaniak
Byś świadomym konsumentem to zauważać nowe właściwości czegoś.
Świadomość także ekologiczna, ma duże znaczenie dla marketingu. Bitwa o klientów to w rzeczywistości bitwa o o uwagę. Świadomość konsumenta oznacza zmianę jego nastawienia, przejście od automatycznego, odruchowego, długoletniego wkładania produktów do koszyka, do zastanawiania się, uczenia się nowych rzeczy, dokonywania wyboru przemyślanego. W takich chwilach koncentracji uwagi, kiedy do umysłu docierają nowe informacje i zmieniają się preferencje, dokonuje się przejście do nowej marki produktu.
Data dodania: 2010-03-21 14:59:31 dulkomaniak
Jakie są konsekwencje ekologicznego mydlenia oczu przez niektórych producentów? Gdy przykładowo podają na opakowaniu sprawność energetyczną urządzenia, ale już nie informacje o procesach produkcyjnych (szkodliwych); albo że środków chemicznych (co nie może być prawdą), powołują się na niezawieranie trujących substancji (gdy one już dawno są nielegalne) ..
Takie ekologiczne mydlenie oczu konsumenta skaża dane, psuje rynek, nie daje żadnych korzyści dla środowiska, podważa zaufanie konsumentów, budzi cynizm, kradnie zyski tym, którzy naprawdę realizują ekologiczne zasady w biznesie.