Przygotowanie roślin do zimowania

Większość wrażliwych na zimno roślin doniczkowych wymaga wielomiesięcznego okresu spoczynkowego w chłodnych warunkach. Teoretycznie mogłyby się dalej rozwijać również w wyższej temperaturze, jednak potrzebowałyby wtedy więcej światła i nie miałyby intensywnego blasku wiosną - pędy już zimą byłyby coraz dłuższe, tracąc swój soczysto zielony kolor.

Zimowanie roślin domowych Zimowanie roślin domowych
Potrzeba slońca i wody Potrzeba słońca i wody
Blask kolorów na wiosnę Blask kolorów na wiosnę


Przygotowanie roślin domowych na jesień, a później zimę to głównie przycinanie nadmiernych liści, dzięki czemu ograniczone ich zostają potrzeby.

Przesadzanie roślin - którymi należy się zająć?

Przed zapowiadanymi przymrozkami wybrane okazy przesadza się do osobnych doniczek. W ogrodzie zostawiamy tylko te rośliny, które spokojnie przezimują – bukszpany, trawy ozdobne, bluszcze oraz oczywiście duże krzewy ozdobne iglaste.

Do doniczek przesadzamy i zimujemy w pomieszczeniach wszelkie kwiaty i delikatne rośliny liściaste np. pelargonie, ołowniki, begonie, czy fuksje. Na wiosnę przeniesiemy je z powrotem do ogrodu.

Przygotowanie odpowiednich warunków w okresie jesienno - zimowym

Zapewnienie odpowiednich warunków roślinom w okresie spoczynku gwarantuje, że na wiosnę będziemy mogli znów cieszyć się z ich rozwoju. Rośliny balkonowe, takie jak pelargonie, fuksje oleandry, lantany, ołowniki, do przezimowania potrzebują widnych i chłodnych pomieszczeń z maksymalną temperaturą 12 stopni C. W przeciwnym razie ich spoczynek nie będzie efektywny i w następnym roku nie będą obficie kwitły. Najlepiej nadają się do tego celu jasne piwnice albo werandy - byle były lekko wietrzone i suche. Wystarczy czasem do nich zajrzeć i lekko podlać.

Przed „zazimowaniem” konieczne jest radykalne skrócenie pędów o co najmniej 3/4 długości. Wtenczas nasza pielęgnacja ograniczy się tylko do podlewania co kilka tygodni, usuwania obumarłych lub chorych liści, oraz sprawdzania czy rośliny nie zostały zaatakowane przez szkodniki.

Masz pytania?
Napisz do Ogrodnika!