Napisało do nas małżeństwo, które posadziło żywopłot z żywotnika zachodniego. Niestety okazuje się, iż rośliny powoli, ale systematycznie umierają. Chcemy podzielić się z Państwem wiedzą na temat tego, co może być przyczyną zanikania roślin i jak temu zapobiegać:
Pierwsza diagnoza
Złe stanowisko rośliny, czyli tak zwana zła gleba, wysoki poziom wód gruntowych, mało światła czy silna konkurencja z innymi roślinami - to wszystko może wpłynąć na zły stan zdrowotny rośliny i brak wzrostu. Dlatego warto zwrócić uwagę na to, jaką roślinę będziemy kupować i jakie są jej wymagania naturalne.
Thuja occidentalis czyli Żywotnik zachodni w tym przypadku nie ma specjalnych wymagań glebowych, ale nie może "stać w wodzie" (nie lubi wysokiego poziomu wód gruntowych) oraz musi mieć zapewnione kilka godzin światła każdego dnia. Silną konkurencją może być dla niej trawnik, w szczególności jeśli sama sadzonka thuji jest niewielkiego wzrostu w początkowej fazie wzrostu.
Rośliny już chore u producenta, co zdarza się bardzo często, niestety nie tak łatwo rozpoznać, w szczególności jeśli jest to choroba korzeni a nie zielonych gałązek. Rośliny sprzedawane na jesień, jeśli nawet są przegniłe, bardzo długo utrzymują żywe kolory listowia. Możemy jedynie sprawdzać korzenie - czy na przykład nie są zmurszałe, zbrązowiałe o zapachu zgnilizny. Czasem uwidacznia się też u nich guzowatość korzeni.
Jak kupować?
Najbezpieczniej jest natomiast kupować rośliny w donicach, szkółkowane, o pełnym systemie korzeniowym (powinien być nie naruszony). Jesienią i wiosną sprzedawane są w tak zwanych balotach - czyli zwyczajnie kopane. Te mają silnie uszkodzony system korzeniowy, co nie znaczy automatycznie, że się nie przyjmą. Ale jest duże ryzyko. Wybierajmy jedynie duże rośliny o ciężkiej i dużej bryle.
Choroby grzybowe widoczne przez brązowienie igieł najczęściej widoczne są wiosną i jesienią, gdy wilgotność powietrza jest bardzo wysoka. Słabsze rośliny (choćby te sadzone w zeszłym roku jeszcze dobrze nie ukorzenione) są bardziej podatne na choroby grzybowe, bakteryjne i wirusowe. Sposób, w jaki sposób uwidacznia się choroba, jest bardzo różny, jednak najczęściej (u iglaków w szczególności) widoczne jest brązowienie poszczególnych części pędów, liści, igliwia. Mogą pojawić się zarodniki i grzybnie.
Co robić?
Możemy stosować naturalne preparaty i wyciągi przeciwgrzybowe oraz zaplanować nasadzenia tak, aby był przewiew powietrza i dostęp światła.
Temperatury
Mroźna zima, silne wiatry czy stanowisko niszowe, gdzie utrzymuje się niższa temperatura przez dłuższy czas (aniżeli w innych rejonach) to poważny problem dla właścicieli terenu. To co mogę zaproponować to odpowiedni dobór gatunków i wcześniejszy termin nasadzeń jesienią, tak aby roślina miała więcej czasu na przyjęcie się.
Wiatry
Innym problemem mogą być silne wiatry. Tworzenie szczelnego parawanu z roślin zimozielonych nic nie daje, gdyż strumień powietrza podnosi się a następnie za nim opada. Dla zmniejszenia strumienia powietrza stosuje się szpaler z krzewów liściastych, który w znacznym stopniu tłumi silny prąd, zmniejszając jego negatywną siłę.
Zatrucie
Zasolenie podłoża wzdłuż dróg to niestety przyczyna chorób fizjologicznych rośliny, która - jeśli się jej nie przesadzi lub nie wymieni gleby - nie będzie miała żadnych szans.
Redaktor: Beata Dulko-Kaszowska


Komentarze Czytelników:
Data dodania: 2010-10-24 19:20:25 ElkaD
Proponuje dołączyć się do wątku w forum:
http://www.moj-ogrodnik.pl/forum/1/Mam-problem-z-ginacymi-tujami-sarnami-i-sikajacym-psem/0
Data dodania: 2010-10-24 19:17:29 Pytajnik
I co tu zrobić z tymi sarnami?
Data dodania: 2010-10-24 19:14:52 Tolerancja
No niestety mój żywopłot znikł przez sarny ... :-)
najgorsze, że nie mam jak go odratować bo dom mam kolo lasu i nie mam jak zabezpieczyć go przed zagryzieniem