Zaraza ziemniaka na pomidorze to choroba grzybowa wywołana przez Phytophthora infestans. Patogen atakuje ziemniaki, pomidory i inne rośliny psiankowate.
Patogen
Pierwotnie atakowane są bulwy ziemniaków - po skiełkowaniu widoczne są objawy na całej roślinie. Grzybnia i zarodniki wydostają się przez aparaty szparkowe i z wiatrem docierają do następnego żywiciela bądź mogą infekować wtórnie. Patogen żywi się cenobiotycznie - w przetworach międzykomórkowych rozmnaża się, a odżywia się wprowadzając ssawki do komórek tkanek, w których występuje.
Objawy choroby:
Objawy widoczne są na pędach, liściach i owocach. Początkowo powstają na liściach stalowoszare, z czasem zielonobrunatne, nekrotyczne plamy obejmujące swoim zasięgiem całą blaszkę, nerwy czernieją. Później liść zamiera.
Na pędach także widoczne są brunatne plamy. Powstają od ogonka liściowego aż wzdłuż całej rośliny doprowadzając do zamierania naci.
Owoce są szczególnie narażone, gdyż na ich wierzchołkach powstają ciemnobrunatne plamy, twarde, dostające się do środka owocu, przez co nie nadaje się do spożycia. Często nawet nie dojrzewają i gniją.
W czasie wilgotnej pogody widoczny jest biały nalot wokół plam (charakterystyczne dla chorób grzybowych) - strzępki grzybni i zarodników konidialnych.
Jak walczyć z chorobą?
NAJWAŻNIEJSZE to nie lokalizować upraw pomidorów w okolicach upraw ziemniaków ORAZ dobrze oczyszczać glebę z resztek uprawy i dobierać odmiany odporne na choroby.
Autor: Beata Dulko-Kaszowska, ogrodnik i architekt krajobrazu


Komentarze Czytelników:
Data dodania: 2011-09-09 12:19:49 Jadwiga
Czy jest jakiś sposób niechemiczny na zarazę na pomidorach? Zainteresowanym podpowiem, że najlepszym sposobem na mszyce jest posypanie całej rośliny popiołem z pieca lub kominka. Praktykuję to od lat i skutkuje, także na kapustę i kalafiory. Szkodniki bardzo tego nie lubią.
Data dodania: 2011-08-18 21:29:12 bea369
11krzych masz rację, mam tą samą zarazę, a w mojej okolicy nie ma żadnych upraw ziemniaków. Przywiało więc ta chorobę z bardzo daleka. Aż żal serce ściska, bo właśnie dziś wyrzuciłam 3 duże torby pomidorów na śmietnik... W przyszłym roku spróbuję popryskać wcześniej krzaczki. Może będą bardziej odporne na zarazę.
Data dodania: 2011-07-28 20:14:40 anka
ja tak mam tyle że jeszcze nie są czerwone tylko zielone owoce i już gniją. Miałam piękne sadzonki, wysadziłam do ogrodu. A za jakiś czas sąsiad posadził ziemniaki, po deszczach się zaczęło. Ręce opadają ale co miałam sąsiada udusić czy wyrwać mu to pole ziemniaków. Pomidory i ziemniaki dzieli tylko drewniany płot ze szczelinami.
Data dodania: 2011-06-08 14:37:43 dulkomaniak
wow, aż tak? to aż się odechciewa jakichkolwiek upraw, ponieważ przecież nie mamy wpływu na to co uprawia są siad. Niemniej - dzięki za informację !
Data dodania: 2011-06-08 10:42:00 11krzych
>>Uprawiając kilka metrów od siebie te dwa gatunki.
Poprawiłbym to na kilkanaście kilometrów, bo taki jest zasięg przenoszenia się tego patogenu. Wniosek - własne ziemniaczki zasadzone obok pomidorów mają taki sam wpływ jak ziemniaki w sąsiedniej miejscowości.